Ważniejsze niż wszystkie „akcje”

Jan od Krzyża

Kiedy ktoś w sobie nosi coś z tej głębokiej miłości do Boga, która pragnie milczącego odosobnienia, wyrządzilibyśmy mu, a także Kościołowi, wielką krzywdę, gdybyśmy go choćby na chwilę zmuszali do „aktywności” i do innych ważnych działań. W końcu sam Bóg nas przestrzega, aby nie zakłócać duszy takiego spotkania miłości. Kto się potem odważy na to bezkarnie? Przecież zostaliśmy stworzeni do takiej miłości! Powinni o tym pomyśleć także ci aktywni, którzy sądzą, że swoją mową i wszystkimi swoimi zewnętrznymi staraniami służą światu. Powinni pomyśleć, że bardziej przysłużyliby się Kościołowi i że bardziej uszczęśliwiliby Boga, gdyby chociaż małą część tak spożytkowanego czasu spędzili z Bogiem na modlitwie, nawet jeśli ich modlitwa byłaby jeszcze bardzo nędzna. Przyrost duchowej siły, który by w ten sposób otrzymali w darze, umożliwiłby im dokonanie jednego działania więcej – i z mniejszym wysiłkiem – niż tysiącem innych. Co robią, jeśli nie męczą się, a i tak nie potrafią prawie nic zrobić, a czasem wręcz nic, jeśli nie czynią szkody.

Boże, chroń nas przed zepsuciem soli. Co wydaje się, że ktoś wykonuje na zewnątrz – w istocie nie będzie niczym. Albowiem dobre dzieło nie zostanie dokonane w inny sposób, jak tylko mocą, która pochodzi od Boga. Ileż można by o tym napisać!

Śpiew duchowy 28
Johannes von Kreuz: Wichtiger als alle „Aktionen”,
Karmelimpulse III/1993).
Przełożył Dr. Vojtěch Pola.