To jest znak, że Boże Słowo naprawdę stało się ciałem, rzeczywiście mieszkało wśród nas w naszym świecie pełnym strachu, podejrzeń i zazdrości; to jest znak, że całkowicie oddało się w nasze ręce, abyśmy mogli z nim postąpić, jak chcemy; to jest znak: żeśmy je zabili. Krzyż jest naszą gwarancją, że Bóg nie oszukuje nas w swojej miłości. Naprawdę chciał zobaczyć samego siebie, nie tylko w swoim wiecznym wyobrażeniu, ale także w naszych wyobrażeniach, jako jednego z nas, a więc jako część naszego okropnego świata, część cierpiącego, egoistycznego, kłótliwego świata, jaki uczyniliśmy na swój obraz. A nasza radość pochodzi z tego, jak bardzo Bóg nas ukochał; z tego, jak wziął na siebie wszystkie konsekwencje rzeczywistości, że był jednym z nas, że był miłością w świecie ludzi, którzy nie umieją zbyt dobrze kochać, ludzi, których miłość zagraża.
(Herbert McCabe OP /1926–2001/, Bóg, Chrystus i my)