Najbardziej wzruszająca mowa Bożego miłosierdzia:
Wchodzisz do pustego kościoła.
W rogu stoi stara konfesjonał z fioletową zasłoną.
(Zazwyczaj odkładają tam sprzątaczki miotły i wiadra.)
Odsuwasz zasłonę – a tam jest spowiednik.
(z opowiadania kard. Joachima Meisnera /1933–2017/)