Czy moglibyśmy znieść śmierć Chrystusa, nie wiedząc o Jego zmartwychwstaniu? Tak jak grzech można w pełni zrozumieć tylko w świetle łaski przebaczenia, tak również śmierci można stawić czoła z pewnością siebie tylko w świetle nowego życia, do którego dochodzi się poprzez nią. Częścią historycznej rzeczywistości, w której żyjemy, nie jest tylko śmierć Chrystusa, ale także Jego zmartwychwstanie. Może powinniśmy powiedzieć, że jesteśmy w stanie stawić czoła ludzkiemu cierpieniu tylko w kontekście nowego życia, które rodzi się właśnie z tego cierpienia.
„Chrystus zmartwychwstał!” Oznacza to, że wina, osamotnienie, głód, ubóstwo, wojna i zguba nie mają już ostatniego słowa. Śmierć i wszystkie jej symptomy w naszym indywidualnym i społecznym życiu nie stanowią już ostatecznej rzeczywistości. Depresja, rozgoryczenie, oburzenie, pragnienie zemsty i nienawiść, to wszystko są skutki poddania się władzy śmierci i naszej niezdolności do zrozumienia, że w Chrystusie i przez Chrystusa śmierć utraciła swoją ostateczną siłę.
(Henri Nouwen /1932–1996/, fragment eseju Chrystus Ameryk)