Idźcie do Józefa (Rdz 41,55)

Rok świętego Józefa (8 grudnia 2020 – 8 grudnia 2021)

Inspiracja dla naszego życia duchowego

Dnia 8 grudnia 2020 roku minęło 150 lat od momentu, gdy błogosławiony papież Pius IX, poruszony ówczesną trudną sytuacją Kościoła, ogłosił dekretem Quemadmodum Deus świętego Józefa patronem Kościoła katolickiego. Z okazji tej rocznicy papież Franciszek ogłosił jubileuszowy Rok świętego Józefa, który chcemy przypomnieć także następującym tekstem.

Kilka myśli o świętym Józefie

1. Józef jest świadomy Bożych obietnic i w nie wierzy
Ten punkt widzenia podkreślają teksty liturgiczne. To o Józefie z pewnością wiemy z Pisma. Józef pochodził z rodu Dawida. Był świadomy obietnic, które Bóg złożył praojcu Dawidowi. Wierzył w nie, nawet gdy w jego czasach nie wydawało się, że Bóg je wypełnia.

2. Józef jest człowiekiem, który ma swoje plany
Józef nie był leniwym człowiekiem, miał swoje plany, prawdopodobnie w różnych obszarach życia. My znamy tylko jego plany dotyczące życia rodzinnego: był zaręczony z Marią. I właśnie w tej dziedzinie Bóg chciał, aby go użył.

3. Józef przyjmuje zmianę, którą w jego plany wprowadza Bóg
Józef mógł oczekiwać, że przeżyje z Marią zwyczajne małżeństwo. Ale zanim jego narzeczona stała się jego żoną, poczęła dziecko z kimś innym: z Ducha Świętego. Bóg przekroczył ich plany i znacząco zmienił ich małżeństwo. Ale dla świętego Józefa wierność Bożemu zamiarowi była ważniejsza niż to, aby spełniły się jego własne wyobrażenia czy aby nie różnił się od „normalnych” ludzi w swoim otoczeniu. Uczynił, jak mu anioł nakazał, i w ten sposób wszystko było dla niego całkowicie w porządku.

4. Józef szanuje powołanie Marii
Bóg chciał, aby Józef bronił czci Panny Marii, jej dobrego imienia i jej dziewictwa. Jej intymności z Bogiem. Józef jest człowiekiem głęboko pobożnym i zarazem wrażliwym na swoją narzeczoną. Wie o tajemnicy, w jaki sposób Jezus został poczęty. Nie tylko anioł mu to ogłosił, ale z pewnością też rozmawiali o tym z Marią. A Józef jest do Marii pełen szacunku i dyskretny. Szanuje powołanie, które Bóg mu powierzył.

5. Bojaźń Józefa przed grzechem
Józef przestraszył się, że niejasne przyjęcie Marii w jego życiu jest wkroczeniem grzechu do ich relacji i do jego życia. Nie potrafił pogodzić czegoś takiego z tym, jak zna Marię, jaka ona jest. Także niepokoiło go myślenie: dokąd to zmierza po takiej zdradzie, gdyby zawarł z nią małżeństwo i żyli w pobliżu rodzinnym? Bóg znał sprawiedliwy lęk Józefa, dlatego mówi do niego przez anioła: „Nie bój się (wziąć jej do siebie).”

6. Józef wierzy, że Boże obietnice zaczynają się wypełniać tu i teraz
Józef przyjmuje imię, jakie ma nadać dziecku. Wierzy w proroctwo od anioła, że Jezus „zbawi swój lud od jego grzechów”. Boża obietnica o Mesjaszu z rodu Dawida, w którego Józef wierzy, nie jest czymś nieokreślonym i odległym, co kiedyś brzmiało w przeszłości i co się stanie dopiero w przyszłości, ale z pewnością nie teraz.

7. Józef jest wolny w tym, jak myślą o nim inni
Józef, w oczach wszystkich wokół uznawany za ojca Jezusa, wiedział, że rzeczy wyglądają inaczej, niż myślą ludzie. Słyszał o Jezusie komentarze takie jak: „Czyż to nie jest syn cieśli?” (Mt 13,55). A jednak Józef nie gardził tymi, którzy tak mówili, nie gniewał się na nich. Wiedział o sobie, że nie jest tym, za kogo go uważają. Mógł sobie w duchu powtarzać to, co Jan Chrzciciel powiedział głośno: „Nie jestem tym, za kogo mnie uważacie…” Jak to wpłynęło na Józefa w postrzeganiu samego siebie? Jak to go zapewne mobilizowało, aby skupił się przede wszystkim na tym, kim jest w oczach Bożych?

8. Józef ma władzę nad swoją seksualnością
Choć był narzeczonym młodej dziewczyny (później ciężarnej, a jeszcze później matki), potrafił zapanować nad swoją seksualnością. Wierzymy, że mądrze, harmonijnie, skutecznie. A przy tym Marię lubił – jako swoją narzeczoną! (A później jako żonę.) Wszystko pozostałe – poza seksualnością – między nimi istniało. A jednak Józef nie wykorzystał Marii. A ona była całkowicie pewna jego siły, gdy przeciwstawia się aniołowi, że nie może być matką, ponieważ nie żyje intymnie z mężczyzną – więc nawet nie przyszło jej do głowy, że ojcem dziecka mógłby być po prostu Józef. Później po ślubie Józef dzielił z Marią intymność rodzinnego środowiska. I w swoim pełnym szacunku stosunku do niej wytrwał. Jest wiernym potomkiem swojego praojca Dawida, który odmówił podniesienia ręki na namaszczonego przez Pana… (1 Sm 26,9).

9. Józef panuje także nad swoimi emocjami
Żadne inne małżeństwo nie było tak bliskie jak to. Józef widział z bliska piękno Marii ciała, ale także jej piękno duchowe i psychiczne, które tak silnie budzi przyciąganie. Wewnętrzna piękność budzi emocjonalną sympatię, ale i przyciąganie w ogóle… Jak łatwo nasze emocje stają się właścicielskie, pochopne, bezwrażliwe. Józef musiał czuwać, by nie dać się ponieść pięknu i entuzjazmowi i by nie stać się słońcem w porcelanie.

10. Józef ufa Bożej pomocy dla roli ojca i jej doświadcza
Józef posłuchał Bożego wezwania: „Nie bój się” także w przyjęciu odpowiedzialności za Jezusa i jego wychowanie. Odrzucił strach i zaufał Bożej pomocy. Józef doświadczał, jaką łaskę Bóg dawał mu do wypełnienia roli ojca, choć nie był fizycznym ojcem Jezusa. Jak silne musiały być chwile modlitwy, w których nad tym rozmyślał i kiedy to dostrzegał!

11. Józef kocha i jest kochany
Józef był zakochany w Marii, kochał swoją żonę. I był człowiekiem kochanym przez swoją żonę i umiał to przeżywać mądrze i pobożnie. Ta obupólna miłość – dawana i przyjmowana – była dla niego źródłem czystych radości.

12. Miłość Józefa rośnie w kontakcie z Jezusem
Miłość Józefa rosła wraz z tym, jak dorastał Jezus i jak Jezus odwzajemniał jego miłość, jak był wdzięczny Józefowi i jak go słuchał. Równocześnie rosło poważanie Józefa dla Jezusa, ponieważ w nim stopniowo coraz wyraźniej dostrzegał Bożą moc i Bożą miłość.

13. Józef ma udział w zmartwieniu i odwadze Marii
Józef cieszył się i radował z Jezusa, uważnie śledził Jezusa, jego wzrost, słowa, działania. I on podobnie jak Maria przechowywał to w swoim sercu. Przecież był „sprawiedliwym mężczyzną”. Ale także miał udział w zmartwieniu Marii z powodu proroctwa Symeona i przeczucia, że Jezus będzie cierpiał. Jak Józef to przeżywał jako mężczyzna?

14. Józef pozwala się wpływać Marii i Jezusowi
Józef mógł żyć w tak bliskiej bliskości z Marią i Jezusem jak nikt inny. Było to dla niego przyjemnością, radością. Działało to w jego życiu jak dobry wpływ (mówiąc słowami trapisty ojca Jeronima). Styl życia rodzinnego, relacji itp. Józefa był bardzo podobny do stylu Jezusa i Marii.

15. Józef opiera się na Marii i Jezusie
Józef miał wsparcie w przykładzie, jakim byli dla niego Maria i Jezus. Wiedział także, że Maria i Jezus modlą się za niego, może modlili się tak także przed nim i z nim. Józef żył także z ich przebaczenia. Kiedy w czymś im zaszkodził, prosił ich o wybaczenie i przyjmował ich przebaczenie.

16. Józef chętnie poświęca dla swojej rodziny, co trzeba
Oddanie dla Marii i dla Jezusa pomnażało siły Józefa. Józef chętnie rezygnował z innych rzeczy dla życia rodzinnego z Marią i Jezusem. Wiedział, że życie dla Pana i życie z nimi wystarcza mu do szczęścia.

17. Józef dba o rodzinę z perspektywy materialnej
Bóg chciał, aby Józef był prawdziwym mężem Panny Marii i aby zadbał o egzystencjalne zabezpieczenie Marii i Jezusa (te sprawy powierzała mu także Teresa z Avili).

18. Józef z Marią komunikuje się i działa razem
Józef jednoczył się z Marią w trosce o Jezusa, wzajemnie się uzupełniali, pomagali sobie przezwyciężać trudności, nosić troski i rozwijać się w życiu duchowym, w relacji z Bogiem.

19. Józef nie cierpi z powodu poczucia niższości
Józef żył z tymi, którzy byli świętszy od niego. Jezus i Maria byli bez grzechu. Ale Józef sobie z tym radził. Nie miał kompleksu niższości, nie odrzucał siebie, nie wpadał w melancholię…

(Wykład P. Gorazda Cetkowskiego, O.Carm.,
który odbył się na ogólnopolskim spotkaniu tercjarzy Karmelu we wrześniu 2021 roku w Kostelním Vydří)