Jestem naprawdę daleko od świętości, już to jest dowodem: zamiast cieszyć się swoją suchością, powinnam ją przypisywać swojej małej gorliwości i wierności; powinnam się martwić, że (już od siedmiu lat) śpię podczas wewnętrznej modlitwy i dziękczynienia, ale naprawdę mnie to nie martwi… myślę, że małe dzieci podobają się swoim rodzicom, kiedy śpią, tak samo jak kiedy są na jawie, myślę o tym, że podczas operacji lekarze usypiają swoich pacjentów. A w końcu myślę, że „Pan wie, z czego jesteśmy utworzeni, ma w pamięci, że jesteśmy tylko prochem”.
(Teresa od Dzieciątka Jezus, rkp. A, 75v–76r)