Te rzeczy, które mi mówicie o Kościele, są bolesne, bardzo bolesne. Jedyną odpowiedzią byłoby zachować się jak wiejski proboszcz Bernanosa, kiedy opiera się o kominek w zamku, wszystko to słucha i nie odpowiada…
Ale czy to wszystko mogło kiedykolwiek uniemożliwić Kościołowi być Kościołem? Takiemu świętemu Franciszkowi, aby był jego dzieckiem? Aby był takim świętym Janem od Krzyża, Charlesem de Foucauld i tym nieskończonym mnóstwem miłośników ubóstwa i krzyża, których znam?
Przytulmy się do niego, z pewnością uda nam się znaleźć miejsce, gdzie bije jego serce.
(kard. Charles Journet /1891–1975/, korespondencja)