Zanurzę się w nieskończoną otchłań Boskiego istnienia.

Widzę, wydaje mi się jasne, że Bóg chce, abym się w Nim nieustannie gubiła, abym uciszyła swoje zdolności i zanurzyła je w otchłani Jego boskiego Bytu. Kiedy już Pan wprowadził mnie w tę nieskończoną otchłań, zanurkuję w niej, zgubię się w niej, pozwolę, by mnie pochłonęła i tak pozostanę. Dążymy ku nieskończoności, duszo moja: … ku nieskończonemu zgubieniu się całego twojego bytu w nieskończonym morzu boskiego Bytu. Amen.

(Maria Magdalena Martinengo OSCCap. /1687–1737/)