Jeśli chodzi o Eucharystię, może ci pomóc, jeśli powiesz to (może to być także w momentach, gdy w modlitwie czujesz pustkę): „Panie Boże, przyjmuję Cię, ale nie dla siebie, ja tu nie jestem niczym, ale dla wszystkich, którzy pragną Ciebie na świecie, nawet jeśli o tym nie wiedzą.” A następnie staniemy z boku i pomodlimy się Ojcze nasz, aby Bóg wzbudził w innych miłość do siebie i uczynił to, czego my uczynić nie potrafimy. Bo w tej chwili Jezus mógłby ci powiedzieć: „Mógłbym Twoją duszę zalać promieniem swojej miłości. Pozwolisz mi jednak, abym ten promień wysłał innym, którzy błądzą na świecie?” A to może sprawić, że zapragniesz także takiego świętego przyjęcia, podczas którego odczuwamy największą pustkę.
(kard. Charles Journet /1891–1975/, korespondencja)