Teraz sme dvaja, práca pôjde rýchlejšie...

W poniedziałek Zesłania Ducha Świętego, 7 czerwca 1897 roku, trzy dni przed swoimi dwudziestymi trzeciimi urodzinami, pisał P. Maurice do Teresy:

P. Maurice BellièreWczoraj, moja droga siostro, właśnie w godzinę, gdy Duch Święty zstąpił na apostołów ze swoim światłem i swoją mocą, otrzymałem jego polecenie z ust swojego duchowego przewodnika: Macie poważne powołanie, mocno w nie wierzę i Bóg w nim wyjątkowo przejawia swoją Opatrzność. Ponadto chce, abyś był misjonarzem, droga jest otwarta, idź. (…)
Klęknijmy przed Bogiem, droga siostro, dziękuj Mu ze mną. Proszę, abyś uwierzyła, że zasługuję na ten zaszczyt bycia misjonarzem mniej niż ktokolwiek inny. Spoglądam na to tylko z drżeniem, a ta Boża miłość mnie nieco przeraża – a jednak chcę, aby zaufanie zwyciężyło, i oddaję się bezwarunkowo. (…) Chcę dawać bez liczenia.

Po dwóch tygodniach Teresa odpowiedziała:

św. Teresa od Dzieciątka Jezus i Świętej TwarzyMój drogi Braciszku,
z wami dziękowałam Panu za wielką łaskę, którą Wam udzielił w dniu Zesłania Ducha Świętego. O tym pięknym święcie również ja otrzymałam (dziesięć lat temu) nie od mojego przewodnika, ale od naszego Ojca pozwolenie, by zostać apostołką na Karmelu. To więc kolejne zbliżenie między naszą duszami. (…) Wiecie: teraz jesteśmy dwoje, praca pójdzie szybciej…

W dniu śmierci Teresy, 30 września 1897 roku, P. Maurice wsiadł na statek w Marsylii i wyruszył do Afryki, by tam przystąpić do nowicjatu „Białych Ojców”, Misjonarzy Afryki. W 1927 roku Teresa została ogłoszona przez papieża Piusa XI patronką misji.

(P. Maurice Bellière /1874–1907/, list do Teresy od Dzieciątka Jezus, KT 186, 7 czerwca 1897;
Teresa od Dzieciątka Jezus i Świętej Twarzy, list do abbé Bellièra, DT 247, 21 czerwca 1897)