Twoja miłość nas pożera, białe ciało;
miłość, która jest głodem, miłość najgłębsza;
to głód Słowa stwórczego
które stało się ciałem; stało się miłością życia,
która nie nasyci się objęciem, pocałunkiem
ani aktem małżeńskiego połączenia,
tylko brać i jeść – może zgasić nasze pragnienie,
chleb nieśmiertelności, boskie Ciało z mięsa, kości.
Nasza najgłębsza miłość, miłość uczyniona głodem,
ach, Baranku Boży! Smaczne danie, które cię nasyci,
chce posmakować twojego aromatu, smaku samego ciebie,
posmakować twojego serca aż do własnej rdzeni,
rozpuści się jak manna niebieska
w cieple naszego suchego języka:
jak się nie cieszyć z Ciebie: to Ty przyjąłeś, co jest nasze,
ciało jakie mamy my i przez swoje cierpienie
na nowo ożywiasz martwych do życia.
A twoje rozpostarte ramiona są wezwaniem, wzorem
wydawania się w miłości, która wciąż trwa:
„Przyjdź! Jedz! Weź!: To jest moje ciało!”
Ciało Boga, Słowo wcielone, wciela
nasz głód za Bogiem w swoją cielesność.
(Miguel de Unamuno /1864–1936/, wiersz Eucaristía
w tłumaczeniu Josefa Hrdlički)