Czy nie wydaje się wam, że dla dusz w ogóle nie istnieje odległość, nie istnieje oddzielenie? To jest spełnienie modlitwy Chrystusa: „Ojcze, aby się stali jedno.” Wydaje mi się, że dusze na ziemi i dusze uwielbione w świetle kontemplacji są sobie nawzajem tak bliskie, ponieważ wszystkie korzystają z tego samego Boga, tego samego Ojca, który daje się jednemu w wierze i w tajemnicy, a drugiemu nasyca w swoim boskim blasku… Ale chodzi o Tegoż i my nosimy Go w sobie. Dniem i nocą pochyla się nad nami z całą swoją miłością i pragnie dzielić z nami, wlewać swoje boskie życie…
(Elżbieta od Trójcy, list 124)