Człowiek może być bardzo szczęśliwy, chociaż jednocześnie jest zrzędliwy.

Zarmucasz mnie, moja Malino. Dobrze widzę, że jesteś nieszczęśliwa, i to twoja wina, mówię ci. Bądź spokojna, nie uważam, że jesteś szalona, ale jesteś zdenerwowana i rozdrażniona, a kiedy jesteś taka, sprawiasz, że inni również cierpią. Mówisz, że ja nie mam zmartwień ani cierpienia – prawdą jest, że jestem bardzo szczęśliwa, ale gdybyś wiedziała, jak bardzo można być szczęśliwym, nawet jeśli jednocześnie jest się marudnym; zawsze należy zwracać się ku dobremu Bogu. Na początku, gdy człowiek czuje, jak to w nim wrze, musi się starać, ale bardzo delikatnie. Stałą cierpliwością i z dobrym Bogiem człowiek to potrafi.

(Elżbieta od Trójcy, list 123)