Mój ukochany zmartwychwstał! Alleluja, alleluja, alleluja!

Mój Pan zmartwychwstał! Alleluja, alleluja, alleluja! Mój Bóg już nie jest w grobie, a grobowiec nie jest otwarty: drzwi pozostają zamknięte, pieczęcie są nienaruszone, ale grobowiec jest pusty, mój Bóg już nie jest wewnątrz. Zmartwychwstał, jak powiedział – Surrexit sicut dixit, alleluja, alleluja! ... Kłaniałem się przed zimnym kamieniem i mój Bóg już tam nie jest ... Płakałem przed grobem i mój Bóg już nie jest wewnątrz ... Przyszedłem, aby opłakiwać pod drzewami w zimnym blasku białego księżyca ... Przyszedłem, aby opłakiwać mojego zmarłego Pana, który tutaj leży pochowany, Umiłowany ... Już nie jest martwy, już nie jest pochowany, ale zawsze jest Umiłowany ... Już nie jest w tym ogrodzie, już nie jest pod tymi ciemnymi drzewami ... Żyje na wieki ... Alleluja, alleluja! Mój Pan zmartwychwstał! Alleluja! Mój Umiłowany zmartwychwstał! Alleluja! Mój Bóg zmartwychwstał, alleluja! Na zawsze żyje Ten, którego opłakiwałem jako martwego! Alleluja! Blasku, biały księżycu! Zimny księżycu, rozpali nasze serca! O księżycu, świeć jak siedem słońc! Uciekaj, nocy! Cieniu, zniknij! Zajaśnij, nocy, zniknij, cienie! Ukazało się wieczne Światło! Bądź chwalony, bądź chwalony, bądź chwalony! Święty, święty, święty! Chwalony bądź Pan, alleluja! Lumen Christi! Światło Chrystusa jaśnieje, noc rozjaśniła się, noc błyszczy, Chrystus zmartwychwstał! Alleluja, alleluja! ...

(Charles de Foucauld (1858–1916), notatki, uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego)