Mystyczne połączenie z Marią (5. część)

X. Jeszcze jedna rzecz, którą pozwala mi doświadczać boska dobroć w kontekście życia maryjnego, to, że to życie w Maryi i dla Marii, z Marią i przez Marię, jest jednocześnie życiem w Bogu, dla Boga, z Bogiem i przez Boga. Można żyć z tak wielką prostotą, intymnością i dystansem ducha, jak życie w samym czystym bóstwie, że w tym czasie bardzo mało chwieje się lub pozostaje w duchu wyobrażenia o osobie Maryi. Duch potrafi ją pojmować jako tak jedno z Bogiem i w Bogu, że ledwie czyni jakiś różnicę. Pamięć, rozum i wola tak spokojnie, prosto, w tak intymny i miły sposób zajmują się, że dusza ledwie może uchwycić, jakie lub które czynności tu w duszy zachodzą. Ale marnie wie i czuje, że pamięć zajmuje się bardzo prostą pamięcią o Bogu i Maryi; rozum zajmuje się czystym i jasnym poznawaniem obecnego Boga lub jego oglądaniem, jak również Maryi w Bogu; wola zajmuje się bardzo spokojnym, intymnym, przyjemnym, delikatnym i zarazem bardzo duchowym kochaniem i miłością do Boga i Maryi. Mówię o duchowym kochaniu, ponieważ miłość tutaj, wydaje się, migocze i działa w najwyższej sferze duszy, z wyłączeniem niższej sfery zmysłowych mocy, a tak odpowiednio do tego, aby doszło do intymnego zjednoczenia z Bogiem, zanurzenia w Nim i połączenia z Nim, a zarazem z Maryją i w Maryi.

Kiedy moce duchowe tak wzniosło i doskonale zajmują się wspomnianą pamięcią, poznawaniem i kochaniem Boga oraz Maryi, powstaje z tego tak intymne i mocne przywiązanie całej duszy do Boga i Maryi, że zjednoczeni miłością wszyscy troje, wydaje się, stają się jednym – mianowicie Bóg, Maria i dusza – jakby ci trzej zlały się, zostali pochłonięci, zanurzeni w jedno i zostali przemienieni w jedno.

To jest szczytowy i najwyższy cel, do którego dusza może dojść w życiu maryjnym. To jest jedyny owoc i główny akt tego ćwiczenia i miłości do Maryi, w tym sensie, że ona jest środkiem i mocniejszym więzią, którędy dusza łączy się z Bogiem. A tak Maria dostarcza pokarm i pomoc kochającej duszy, aby mogła trwalej i doskonalej dojść do wglądowego, zjednoczonego i w Boga przekształcającego życia i wytrwać w nim.